| Nieudany początek ... |
Piłkarze Stali Sanok sprawili licznie zgromadzonym kibicom niemiłą niespodziankę przegrywając w pierwszym spotkaniu w III lidze z drużyną Tomasovii Tomaszów Lubelski 0:1.Bramkę dla gości w 43 minucie strzelił Jarosław Pacholarz, który w asyscie Łuczki i Sumary "wtoczył" piłkę do bramki. Wynik meczu można określić za przegraną w kiepskim stylu i na własne życzenie. Doświadczony przeciwnik okazał się trudną przeprawą. Piłkarze z Tomaszowa wygrywali wszystkie piłki w powietrzu i w środku pola co skutecznie uniemożliwiało rozgrywanie piłki pomocnikom Stali. Dobrze odcinani od podań napastnicy nie mieli zbyt dużo okazji do oddania strzału. Najlepszą okazję w meczu na strzelenie gola zmarnował Michał Zajdel, który z 10 metrów przeniósł piłkę nad pustą bramką przyjezdnych. Dobrze w bramce Stali spisuje się Łukasz Psioda, który kilka razy uratował nasz zespół od większej porażki i wydaje się być godnym następcą Dawida Pietrzkiewicza. Na pochwałe w dzisiejszym meczu w zasadzie nie zasłużył nikt. Cała drużyna zagrała źle, bez pomysłu, bez presingu. Widać trema udzieliła się wszystkim. Dzisiejszy mecz uświetnili swoją obecnością włodarze Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, Prezes Kazimierz Greń oraz V-ce Prezes Józef Kaczor, którzy wręczyli w przerwie meczu okazały puchar za zwycięstwo w IV lidze i awans do III ligi. Stal wystąpiła w składzie: Psioda, Sumara, Łuczka, Kijowski , Węgrzyn, Kuzicki (Tabisz), Borowczyk, Kosiba (Nikody), Zajdel (Faka), Spaliński (Czenczek), Pańko. Kolejny mecz już w środę o godzinie 17.00 w Sanoku na stadionie MOSIR. Przeciwnikiem Stali będzie ekipa z Szarowoli. (Mecz przełożony na prośbę Szarowoli). Miejmy nadzieję, że trema minie i drużyna powalczy o komplet punktów. (stalsanok.com.pl) |