| Written by redaktor sanok .pro, on 29-07-2009 14:20 |
Mimo kapryśnej pogody, która podczas niedzielnej imprezy oferowała na zmianę deszcz i słońce, Ośrodek Sportu i Rekreacji ZAKUCIE tętnił życiem.
Na skok na bungee czy skok na siatkę trzeba było cierpliwie czekać w długich kolejkach.Nie brakowało też chętnych do lotniczej huśtawki czy urządzenia treningowego dla pilotów.
Miłośnicy wspinaczek po drzewach świetnie czuli się, pokonując nadrzewną trasę: najpierw należało wdrapać się na wysoki świerk po linowej drabince, następnie przejść po "moście tybetańskim" na drugie drzewo (przejście po linie zawieszonej między drzewami, przytrzymując się drugiej liny rozpiętej na wysokości ramion), a stamtąd zjechać tzw. "tyrolką" uroczą trasą nad największą skocznią narciarską.
Mimo pozornej grozy, jaką wywoływały poszczególne atrakcje, wszystko odbywało się w całkowitym bezpieczeństwie, z odpowiednimi zabezpieczeniami i pod czujnym okiem instruktorów. Wbrew powiedzeniu "Jest ryzyko, jest zabawa" zabawa była świetna, a ryzyka żadnego. Uczestnicy musieli zmierzyć się nie z niebezpieczeństwem, ale z własnym strachem. Jedni zdecydowali się przeżyć ekstremalną przygodę, inni tylko przyglądali się i podziwiali wyczyny odważnych. Na najmłodszych czekały nie mniej ekscytujące przeżycia na dmuchanej zjeżdżalni i podczas przejażdżek samochodzikami. (zagorz.pl)
|