| Po meczu z JKS potrzebne nowe siatki ... |
Mocno nadwyrężona została siatka bramkowa po potężnym strzale Macieja Kuzickiego z rzutu wolnego. Strzał z odległości około 20 metrów wylądował w samym okienku bramki JKSu. Zdobyta w ten sposób bramka była niewątpliwym ozdobnikiem dzisiejszego meczu, który przebiegał w dość niemrawym tempie ale za to obfitował w bramki. JKS Jarosław to dobra i ułożono drużyna, która dzielnie stawiała opór Stalowcą i do tego momentami narzucała swój styl gry. Jednak równa walka miała miejsce do momentu kiedy to pierwszego gola dla Stali zdobył Piotr Spaliński. "Szuwar" wykorzystał idealną centrę Marcina Borowczyka z rzutu rożnego i głową wpakował piłkę do bramki. W tej samej minucie meczu po idealnym dograniu do Daniela Niemczyka ten nie pomylił się w sytuacji sam na sam z bramkarzem JKSu i zdobywa gola na 2:0. Ale to nie ostatnia bramka w tej połowie meczu. Lewą stroną pięknie urywa się Paweł Kosiba, ogrywa kilku rywali w narożniku pola karnego i dogrywa idealnie do ustawionego na piątym metrze "Szuwara", któremu pozostaje tylko skierować piłkę do bramki. I takim wynikiem kończy się pierwsza odsłona spotkania pomiędzy Stalą Sanok a JKSem Jarosław. Gole strzelone przez Spalińskiego cieszą tym bardziej, że to pierwsze trafienia zawodnika w barwach Stali Sanok i mamy nadzieję, że zakończy się jego niemoc strzelecka. Druga odsłona dzisiejszego meczu przyniosła jeszcze dwie bramki. Kibice licznie zgromadzeni na Wierchach mogli ujrzeć jeszcze gola zdobytego przez JKS na 3:1 oraz przepiękny strzał Macieja Kuzickiego z rzutu wolnego ustalającego wynik spotkania na 4:1. STAL SANOK - JKS JAROSŁAW 4:1 /3:0/ Bramki dla Stali: Piotr Spaliński 2, Daniel Niemczyk, Maciej Kuzicki. Stal zagrała w składzie: Pietrzkiewicz, Sumara, Szałankiewicz, Jaracz, Kruszyński (Kijowski), Kosiba (Ząbkiewicz), Węgrzyn, Kuzicki, Borowczyk, Niemczyk, Spaliński (Pańko). Źródło: stalsanok.com.pl |